środa, 26 czerwca 2013

PROLOG

     Korytarz ciągną się w nieskończoność. Co krok wydawał się coraz dłuższy i ciemniejszy. Oświetlały go tylko świece na świecznikach przykręconych do ścian. Ściany były krwisto czerwone a drzwi pokoi czarne ze złotymi klamkami. Po podłodze prowadził mnie czerwono-złoty, wąski dywan. Skrzypienie desek pod moimi nogami roznosiło się echem po budynku.
     Idąc myślałem czy dalej jestem w XXI wieku! Świece, drewniana podłoga?! Co jest?! Jak można tu mieszkać?! Zimno , ciemno! No kurde! Ale dobra. Kto co lubi. Zostałem tu zaproszony przez bardzo ważną dla mnie osobę, więc muszę się opanować.

     Doszedłem do końca korytarza i zobaczyłem je. Czarne, ciężkie drzwi mieszkania 113. Rozejrzałem się  i zobaczyłem za sobą lustro. Odwróciłem się. Przeczesałem dłonią kręcone włosy, poprawiłem kołnierz koszuli i podciągnąłem spodnie. Dobra, jakoś wyglądam. Gdy z powrotem odwróciłem się do drzwi, serce zaczęło mi łomotać w piersi. Wziąłem głęboki wdech i zapukałem do drzwi. Nie minęło dobrze  5 sekund  i drzwi się otworzyły a w nich stanął On. Był w białej koszuli, czarnej marynarce, granatowych spodniach i białych trampkach. Uśmiechnął się do mnie a jego oczy zalśniły pełnia błękitu.
-Cześć. Wejdziemy czy będziesz mnie tak lustrował? -powiedział przywracając mnie z powrotem na ten świat.
-Tak- odpowiedziałem lekko zmieszany i zawstydzony. Gdy przeszedłem przez próg zobaczyłem wielki salon. Na jego środku stał stół, nad nim wisiał kryształowy żyrandol. Odbijał blask padający z ogromnych okien przysłoniętych lekko czerwonymi zasłonami. Jedyne słowa jakie naszło mi na myśl to: O KURWA!
-To coo? Zasiadamy? -powiedział Louis wskazując ręką na nakryty zastawą stół.
-No jasne. Tak w ogóle to masz bardzo ładne mieszkanie- trochę skłamałem bo mnie przerażało.
-Nie kłam żeby zrobić mi przyjemność, dobrze? Wiem, że to miejsce Cię lekko mówiąc zadziwia. Ale rozumiem.- powiedział i uśmiechną się szeroko. Pierwsza moja myśl: Skąd On to wiedział?! Powiedziałem coś na głos?!Dobra. To dziwne.
-Usiądź a ja pójdę po przystawki.-odparł i znikną w kuchni.

   Za 10 min. przyniósł przystawki, zaraz danie główne i deser. Gadaliśmy, żartowaliśmy i nawet nie wiem kiedy minęły 3 godziny. Na zewnątrz robiło się ciemno.
-Muszę Cię opuścić na chwileczkę bo duża ilość soku zmusza mnie do pójścia do łazienki.
-Hahah. Dobra idź-powiedziałem  a Louis opuścił mnie ze szczerym uśmiechem.
    Gdy nie było go dłuższą chwilę, podszedłem do jednego z okien. Zobaczyłem budynek i centralnie na przeciwko było okno. Patrzyłem w nie i nagle pojawiła się kobieta. Była blada i miała czerwone oczy. Patrzyła na mnie a ja na nią. Chciałem odwrócić wzrok ale po prostu nie mogłem. Rudowłosa kobieta otworzyła okno i stanęła na parapecie nie spuszczając ze mnie wzroku. Była w białej, zakrwawionej piżamie. Nie wiedziałem co mam robić. Ona chyba chciała wyskoczyć. Chciałem zawołać Louisa ale nie mogłem wydobyć z siebie żadnego dźwięku.  Kobieta zrobiła krok w przód i skoczyła. Wychyliłem się pośpiesznie żeby zobaczyć co z nią się stało ale gdy popatrzyłam w dół... Nic nie było...
-Co robisz?-usłyszałem nagle głos za sobą i krzyknąłem. Louis popatrzył się na mnie jak na wariata. Zrobiło mi się głupio.
-Yyy... W-w-wyglądam przez okno. -odpowiedziałem próbując uspokoić głos.
-Tam nie ma nic ciekawego. Choć, dokończymy deser.- Złapał mnie za ramię odwracając od okna. Ostatni raz spojrzałem w okno. Stała w nim. Odwróciłem szybko wzrok.

  Gdy wybiła 23.00 postanowiłem się zbierać. Na zewnątrz panował mrok.
-Muszę już iść. -powiedziałem do Louisa.
-Ok.-odparł z lekkim zawiedzeniem w głosie. Patrzył na mnie gdy ubierałem płaszcz. -Harry?
-Tak?
-Może Cię podwieźć, co?
 -Nie. Przejdę się.- odpowiedziałem z grzeczności. Bo szczerze mówiąc nie miałem ochoty na spacer ta ciemna dzielnicą.
-Nie musisz nią spacerować. Podwiozę Cię. Tak dla bezpieczeństwa. Idę po kluczyki.-odpowiedział i znikł w pokoju obok. On czyta mi w myślach czy co?!
 Czekając na Lou, który szukał kluczyków rozejrzałem się jeszcze raz po salonie. Dostrzegłem pewną istotną rzecz której przedtem nie dostrzegłem. Na ścianie wisiały dwa duże sztylety. Na jednym z nich widniał napis: ANGEL
-Idę się jeszcze przebrać. Bo wyglądam jakbym wracał ze stypy.-krzykną Louis. Odwróciłem się i zobaczyłem, że drzwi pokoju są uchylone.  Podszedłem cicho. Zerknąłem do środka. Zobaczyłem Louisa. Stał bez koszulki plecami do mnie. Na plecach miał tatuaż- Skrzydła. Nie mogłem oderwać od niego oczu gdy nagle z tatuażu wyrosły prawdziwe skrzydła. Zamarłem. Automatycznie wstrzymałem powietrze. Louis zaklął po cichu i skrzydła znikły. Szybko odszedłem od drzwi i stanąłem na wycieraczce. Schowałem pośpiesznie ręce do kieszeni płaszcze żeby nie było widać jak bardzo się trzęsą. Louis wyszedł z pokoju jak nigdy nic, ja też starałem się zachowywać normalnie choć w mojej głowie było pełno myśli.

  Przez drogę nie odzywaliśmy się do siebie. Gdy samochód zatrzymał się na podjeździe mojego domu wypuściłem głośno powietrze.
-Jesteśmy- oznajmił Lou gasząc samochód.
-Mhm.
-Dziękuję, że przyszedłeś. Świetnie się z Tobą bawiłem Harry.
-Ja z Tobą też. -odpowiedziałem i posłałem mu uśmiech patrząc prosto w o czy.-Dobra. Do jutra.
-Do jutra-odpowiedział i przytulił mnie na pożegnanie. -To co widziałeś dzisiaj... To nie było normalnie, wiem... Ale wszystko Ci kiedyś wyjaśnię. Może jutro. Dzisiaj juz nie ma czasu.-wyszeptał mi do ucha. Przeszedł mnie dreszcz. Odsunąłem się powoli od niego i popatrzyłem w jego nie naturalnie niebieskie oczy.
-Ty jesteś...
-Tak. Aniołem. Czytam w myślach, wchodzę do snów, zabijam zło... Ale jutro to wszystko wyjaśnię.-powiedział. Wysiadłem z auta.
-Louis...
-Idź już. Może Ci się przyśnię.-powiedział z uśmiechem. Zamkną za mną drzwi i odjechał.




  Hej.
Na razie Prolog. 
Mam nadzieję, że się spodoba :) .






8 komentarzy:

  1. ciekawy prolog ,możesz mnie informować o rozdziałach na tt ?
    @Gabi19_98

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest zajebiste! Nie moge sie doczekac pierwszego rozdzialu słońce! Obiecalam ze przeczytam i skomentuje no to slowa dotrzymuje ((wale rymami)) hihi. Mam nadzieje ze wiesz kim jestem SŁOŃCE xx takze kochana prosilabym o informowanie mnie o rozdzialach. Odezwij sie jutro i wiesz ze Cie kocham prawda? Hihi <3 nie no dobra ujawnie
    sie zeby nie bylo
    ~ Ruszcyca xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy prolog. Już nie mogę doczekać się pierwszego rozdziału.
    Byłabym wdzięczna jakbyś informowała mnie o nowinkach na tt.
    @DameVettel ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurwa ! nieźle się zapowiada! czekam na nexta ! informujesz o nowych rozdziałach? jeżeli tak to informuj mnie na twitterze >>> @KarolciaSel :)

    Pozdrawiam i życzę weny ! @KarolciaSel

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeeju ! Ale fajne :D
    Super się zapowiada , na prawdę ciekawie . Taka miła odmiana :)

    No to weny kochana ♥

    Zapraszam do mnie : http://joejhdgdh.blogspot.com/ też właśnie zaczynam :)
    Pozdrawiam @Horan_my_Bigos <33

    OdpowiedzUsuń
  6. asdfghjkl o boże... jakie to wszystko tajemnicze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow ! jeszcze czegoś takiego nie czytałam,świetnie się zapowiada :) @hugmeebaby

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny :) będzesz mnie informować ? @luvyanialler

    OdpowiedzUsuń